Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

1000

1000 złotych chciał anonimowy internauta od byłego prezesa PZPN Michała Listkiewicza za odstąpienie adresu e-mailowego michal.listkiewicz@gmail.com. Sprytny „przedsiębiorca” na tym kliencie nie zarobił, ale wiadomo, że składał podobne propozycje innym znanym postaciom. Wyszukiwanie osób, które stają się sławne, i rejestrowanie na ich nazwiska adresów e-mail oraz domen internetowych to nasilający się proceder. I, choć nieetyczny, to wciąż niestety legalny.

Polityka 24.2013 (2911) z dnia 11.06.2013; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 8
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Terapia integracji sensorycznej: zaglądamy za kulisy. Dorośli płacą krocie na zajęcia dla dzieci

Na terapię integracji sensorycznej Polacy wydają rocznie kilkaset milionów złotych z prywatnych kieszeni i z publicznych środków. Sprawdzamy, czy warto, i zaglądamy za kulisy branży.

Joanna Cieśla
29.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną