Kraj

Coś by zrujnować, coś by zbudować

PO nie radzi sobie z Gowinem

Dla Platformy Obywatelskiej nie ma dziś żadnych dobrych wiadomości i w najbliższych miesiącach nie będzie.

Trwa proces destrukcji samej partii, a jego głównym animatorem jest Jarosław Gowin, który być może wystartuje jako konkurent Tuska, a może tylko zwiększy swoją rozpoznawalność, by udać się gdzie indziej. Na razie wystąpił z kolejną inicjatywą - stworzył zespół parlamentarny "Dobrych Zmian" grupujący polityków głównie PO i PSL.

Obecnie obserwujemy coś w rodzaju prawyborów jednego aktora, Gowina właśnie. Zapowiedziana na koniec miesiąca konwencja zmieniająca statut żadnym przełomu nie przyniesie, gdyż dopiero rozpocznie wyborczy proces. Grzegorz Schetyna wyraźnie unika otwartej konfrontacji, co znaczy, że zapewne bardzo nie chce wystartować i wolałby, aby Tusk pozostał kandydatem jedynym.

Akcja Gowina, który, jak widać, plan swoich działań dość starannie układał, na razie Platformie zdecydowanie szkodzi. Wprawdzie politycy tej partii mówią (cóż mają powiedzieć?), że „ożywia debatę programową”, ale tak naprawdę niczego nie ożywia. Promuje jednego ambitnego polityka kosztem ugrupowania. Ale jeśli reszta partii z Gowinem nawet nie polemizuje, to w gruncie rzeczy kreuje go na jakąś alternatywę.

 

Polityka 25.2013 (2912) z dnia 18.06.2013; Komentarze; s. 7
Oryginalny tytuł tekstu: "Coś by zrujnować, coś by zbudować"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Brunatne Podhale: Fajne chopaki, ideologiczne i narodowościowe

„Mundury – co tam. Schludnie ubrani. Po Chochołowskiej chodzą? A gdzie mają chodzić? Co do tych Żydów, to raczej niepotrzebnie na nich krzyczą. On osobiście raczej by nie krzyczał. Ale Żydzi są przebiegli, mają pieniądze, rządzą na świecie. Tak było, jest i będzie”.

Przemysław Witkowski
24.11.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną