Materiały wybuchowe na wraku: nie wykryto

Trotyl się ulotnił
Naczelna Prokuratura Wojskowa ujawniła wyniki badań próbek pobranych z wraku prezydenckiego Tu 154 M, który rozbił się w Smoleńsku. Komunikat brzmiał krótko: materiałów wybuchowych nie wykryto.

Nie było trotylu, chociaż w swojej słynnej publikacji w „Rzeczpospolitej” Cezary Gmyz nie skłamał, pisząc, że urządzenia, jakimi biegli badali wrak w Smoleńsku pokazały ślady tej substancji. Według prokuratury mogły wskazywać na obecność TNT, ale podobnie zachowywały się, kiedy czujniki zbliżano np. do pasty na buty. Dopiero laboratoryjne badania pobranych próbek dały wynik przesądzający, że na wraku nie było żadnych substancji wybuchowych, ani takich, które mogły pozostać po ewentualnym wybuchu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną