Kraj

Miłość i polityka

Bardzo ciekawe typy ci politycy. Jest w tym zawodzie coś niepokojąco ulotnego i niepoważnego. Coś, co łączy polityka z dziennikarzem i filozofem. Jakaś płochość, rozkojarzenie i pozorność. Filozof też coś naobiecuje, wielki Wstęp do Dzieła napisze, a potem jakoś nic z tego nie wychodzi i umiera. Dziennikarz bierze temat – tu zadzwoni, tam pogada, ale w gruncie rzeczy nie wie, o co tak naprawdę chodzi, i pisze po nocy, jak tam podleci. Polityk to samo. Nie zna się na niczym konkretnie, różne mogą mu się zdarzyć stanowiska, ale jak już kręci tym swoim młynkiem, to i nie przestanie.

Polityka 28.2013 (2915) z dnia 09.07.2013; Felietony; s. 99
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wybuchowe wesele. Zostali bez domu i z kredytem na całe życie

W jednej chwili wesele Wawrzyniaków zamieniło się w koszmar. Każdego dnia nurtuje ich pytanie: jak tu obchodzić rocznicę?

Norbert Frątczak
18.07.2021