Kraj

Bezsensowna gra o tron

PO: niepotrzebne wybory

Jarosław Gowin na plaży w Unieściu. Jarosław Gowin na plaży w Unieściu. SE / EAST NEWS
Platforma Obywatelska najbardziej chyba lubi rozwiązywać te problemy, które sama sobie stwarza. Teraz zajmuje się wyborami na przewodniczącego partii.
Partyjni koledzy premiera mogą chcieć pokazać mu żółtą kartkę, osłabić wszechmocnego Donalda.Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta Partyjni koledzy premiera mogą chcieć pokazać mu żółtą kartkę, osłabić wszechmocnego Donalda.

Donald Tusk w 2010 r. zadeklarował, że w 2014 r., kiedy ze statutowego kalendarza przypadał czas wyboru przewodniczącego (po 4-letniej kadencji), zrezygnuje z funkcji szefa partii. To było jedno z tych wielu rzuconych lekko stwierdzeń premiera, z którym potem nie wiadomo, co robić. Od tej nieszczęśliwej deklaracji zaczęły się dzisiejsze kłopoty z wyborami szefa partii. Tusk zdecydował się w końcu zrezygnować ze swojej obietnicy odejścia i poprowadzić partię do wyborów w 2015 r.

Polityka 33.2013 (2920) z dnia 11.08.2013; Polityka; s. 18
Oryginalny tytuł tekstu: "Bezsensowna gra o tron"

Czytaj także

Społeczeństwo

Lekarka: Polska odwróciła się od pacjentek

„Osoby, które argumentują ten wyrok troską o życie i rodzinę, kradną czas kobietom. Decyzja trybunału sprawi, że te z nich, które chciały być matkami, nigdy nimi nie będą. A nas stawia w sytuacji nieetycznej” – mówi Kaja Filaczyńska, inicjatorka listu otwartego do TK, pod którym podpisało się niemal tysiąc lekarek i lekarzy.

Mateusz Witczak
23.10.2020