Dłuższe urlopy macierzyńskie? Rodzice się nie palą

Nie palą się do urlopów
Wydłużenie płatnego urlopu macierzyńskiego do roku i podzielenie się nim z ojcem dziecka - nowe przepisy przyjęte niedawno przez Sejm - nie wywołują wielkiego entuzjazmu wśród młodych mam i ojców.
Zaledwie 4 proc. kobiet ma twardy zamiar dzielić się urlopem z partnerem.
KidStock/Getty Images/FPM

Zaledwie 4 proc. kobiet ma twardy zamiar dzielić się urlopem z partnerem.

No i co zamierzacie? Z tym pytaniem zwrócono się do 22 tys. polskich młodych mam i kobiet w ciąży oraz ich partnerów w kilka tygodni po tym, jak Sejm – w czerwcu 2013 r. – jednomyślnie przyjął nowe przepisy, umożliwiające nie tylko wydłużenie płatnego urlopu macierzyńskiego do roku, ale też podzielenie się nim z ojcem dziecka. Jak wynika z badań (Millward Brown na zlecenie marki Bebilon – żywność dla dzieci), po stronie rodziców nie ma aż takiego entuzjazmu, jakiego można by się spodziewać (i jaki towarzyszył posłom). Przede wszystkim co piąta mama okazała się bezrobotna. Część jeśli pracuje, to na umowach-zleceniach. Wiele więc potencjalnie zainteresowanych albo nie ma jak z nowego prawa skorzystać, albo boi się, że siedząc przy dziecku zbyt długo, tylko utrudni sobie uzyskanie stałej umowy o pracę. 18 proc. obawia się, że po roku powrót do pracy będzie trudniejszy niż po krótszej przerwie. Toteż wśród kobiet, które już urodziły, tych zdeterminowanych, by skorzystać z rocznej przerwy, jest zaledwie 30 proc., a wśród tych jeszcze w ciąży – 56 proc. Część się waha, ale co druga mama i co piąta przyszła mama wykluczyły tę możliwość.

Zaledwie 4 proc. kobiet ma twardy zamiar dzielić się urlopem z partnerem. Część i tu się waha, ale 59 proc. już wie, że nie skorzystają. Powód? Pieniądze. W Polsce przeważnie to tata lepiej zarabia od mamy. Niebagatelne znaczenie mają też stereotypy: ojciec przy pieluchach i garnkach jest wciąż sensacją dla sąsiadów czy rodziny. Ponadto mężczyzn dręczy ta sama zmora co i kobiety: czy nie stracą na atrakcyjności dla swoich pracodawców? Co trzeci ojciec deklaruje co prawda, że będzie dzielić się z partnerką obowiązkami przy dziecku, gdy ona wróci do pracy, ale aż 70 proc. ojców wyklucza, by w tym celu mieli brać urlop rodzicielski.

Młodzi rodzice od swoich pracodawców oczekiwaliby nie tyle wolnego, ile wsparcia. Na przykład aż 60 proc. spośród nich chciałoby dodatku na żłobek lub nianię albo i żłobka przyzakładowego (tylko 2 proc. rodziców ma szansę z takiej instytucji korzystać).

Badania ujawniły jeszcze jedną niepokojącą prawidłowość: tylko jedna czwarta kobiet wraca do pracy po urodzeniu dziecka. Po pierwsze, potwierdza to ich obawy – pracodawcy nie czekają, a po drugie „nie ma co zrobić z dzieckiem”. Wydłużony urlop miał ułatwić kobietom godzenie macierzyństwa z karierą zawodową. Czyżby – jak obawiało się wiele środowisk kobiecych – miał przynieść efekt odwrotny do zamierzonego i stać się tej kariery standardowym, końcowym epizodem?

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj