Kraj

Dwie, trzy niepodległości

11 listopada - każdy świętuje po swojemu

Marsz prezydencki w Warszawie. Marsz prezydencki w Warszawie. Bartosz Krupa / EAST NEWS
Od kilku lat święto niepodległości znacznie się ożywiło, ale służy głównie temu, aby jeszcze głębiej dzielić. Także w tym roku będzie kilka marszów, idących w różnych dniach i kierunkach, przeciwko sobie.
Jarosław Kaczyński w Krakowie.Jacek Bednarczyk/PAP Jarosław Kaczyński w Krakowie.

Każdy, kto widział obchody Dnia Niepodległości w Stanach Zjednoczonych czy święta narodowego we Francji, musi dostrzegać różnicę pomiędzy atmosferą tamtych uroczystości a polskim świętowaniem rocznicy odzyskania niepodległości. Może to także kwestia pory roku: amerykańskie i francuskie obchody przypadają na lato, polskie zaś na listopadowe szarugi, niedługo po refleksyjnym Święcie Zmarłych, będąc w jakiejś mierze jego przedłużeniem. Ale nie to jest decydujące.

Świętowanie odrodzenia państwa, nowego początku i nowych czasów powinno być z natury demonstracją optymizmu i pojednania, a przebiega w otoczce martyrologii, przygnębiających wzajemnych oskarżeń i licytacji, kto jest lepszym patriotą.

Polityka 45.2013 (2932) z dnia 05.11.2013; Temat Tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Dwie, trzy niepodległości"

Czytaj także

Społeczeństwo

Piotr Woźniak-Starak: na przekór

Mógł pójść na łatwiznę i odcinać kupony od dobrego pochodzenia. Ale wolał inaczej. W bohaterach filmów, które zdążył wyprodukować, bliscy widzą dziś jego samego.

Mariusz Sepioło
30.08.2019