Kibuc Breslau

Biskupin miastem był biskupa, pasterza licznych trzód. Rosła tu drzew i jagód kupa. Zwierzyny było w bród”. Tak zaczynał się wierszyk napisany przez mojego ojca na Dni Biskupina w 1975 r. Nie przeszedł przez cenzurę organizatorów imprezy. Nie tylko bowiem przypominał o kościelnym pochodzeniu nazwy tej prześwietnej willowej dzielnicy na wschodnim przedmieściu Wrocławia, lecz w dodatku mówił coś o Niemcach i o tym, że ulice Biskupina nosiły przed wojną nazwy bohaterów bajek braci Grimm.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj