Batalie sejmowe
54. posiedzenie Sejmu
Krzysztof Białoskórski/Sejm

54. posiedzenie Sejmu

Zaczęło się już w styczniu, kiedy konserwatyści z PO pomogli posłom PiS i SP, by w pierwszym czytaniu odrzucić projekty ustaw przyznające podstawowe prawa osobom żyjącym w związkach partnerskich. „Zadaniem Wysokiej Izby jest znalezienie rozwiązań prawnych, które życie tych ludzi uczynią godniejszym” – apelował premier Tusk. Większości posłów bardziej przekonały słowa posłanki PiS Krystyny Pawłowicz, że „społeczeństwo nie może fundować słodkiego życia nietrwałym, jałowym związkom osób, z których społeczeństwo nie ma żadnego pożytku”. Równie duże emocje wzbudził obywatelski projekt zaostrzający przepisy ustawy antyaborcyjnej, ale przepadł we wrześniu także w pierwszym czytaniu. Platforma unikała konfrontacji światopoglądowych, więc do laski marszałkowskiej nie trafił np. projekt ustawy regulującej sprawy in vitro. Ale nie dało się uniknąć debaty nad ubojem rytualnym. Za przywróceniem prawa do uboju rytualnego (czyli bez obowiązkowego ogłuszania) głosowała większość posłów PO (w tym premier) i Solidarnej Polski oraz cały klub ludowców. Przeciw było niemal całe PiS, Ruch Palikota i większość posłów SLD. Ostatecznie zakaz utrzymano.

Przez Sejm przetoczyła się batalia o obowiązek szkolny dla sześciolatków. Koalicja wisiała na włosku, ale udało się jej odrzucić poparty milionem podpisów pomysł przeprowadzenia referendum w sprawie posyłania sześciolatków do szkół. Wielkie słowa i poważne oskarżenia padały także w kwestii reformy OFE. Koalicja uchwaliła ustawę w ekspresowym tempie, choć o jej losach zdecyduje zapewne Trybunał Konstytucyjny.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną