Współcześni Trzej Królowie, czyli jak obdarowuje się polityków

Podarki władzy
Dary, tak jak te, które nieśli Trzej Królowie, to nieodłączny i ważny element dyplomacji. Są materialnym śladem dobrych relacji, czasem mówią więcej niż oficjalne wystąpienia. Co otrzymują i co dostają politycy?
Donald Tusk podczas wizyty Baracka Obamy podarował mu iPada z filmami promującymi Polskę.
materiały prasowe/Kancelaria Prezesa RM

Donald Tusk podczas wizyty Baracka Obamy podarował mu iPada z filmami promującymi Polskę.

Od prezydenta USA premier otrzymał pamiątkową szkatułę.
materiały prasowe/Kancelaria Prezesa RM

Od prezydenta USA premier otrzymał pamiątkową szkatułę.

Bronisław Komorowski w czasie oficjalnej wizyty przekazał prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Janukowyczowi dwa rodowodowe konie huculskie – Rochacza i Lagunę.
Kancelaria Prezydenta RP

Bronisław Komorowski w czasie oficjalnej wizyty przekazał prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Janukowyczowi dwa rodowodowe konie huculskie – Rochacza i Lagunę.

Wykonana z ćmielowskiej porcelany figurka spaniela, wręczona Obamom - właścicielom psa tej rasy o imieniu Bo – podobno okazała się strzałem w dziesiątkę.
materiały prasowe

Wykonana z ćmielowskiej porcelany figurka spaniela, wręczona Obamom - właścicielom psa tej rasy o imieniu Bo – podobno okazała się strzałem w dziesiątkę.

Prezenty to nieodłączny i ważny element dyplomacji.
Maciej Śmiarowski/Kancelaria Prezydenta RP

Prezenty to nieodłączny i ważny element dyplomacji.

Kosztowne pióro, dwie skrzynki wina od ministra spraw zagranicznych Gruzji, mini odtwarzacz DVD od prezydencji francuskiej w UE, oraz „kilka butelek wina, rzekomo starego, od polityka armeńskiego” – takie między innymi prezenty otrzymał minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski (co skrzętnie odnotował w rejestrze korzyści). Ale poddając w wątpliwość rocznik ostatniego z wymienionych prezentów, Sikorski popełnił dyplomatyczne faux pas. – Przekazując i odbierając prezent należy okazać takt. Przekazywanie prezentów w czasie wizyt oficjalnych głów państw, szefów rządów i ministrów spraw zagranicznych służy wytworzeniu dobrej atmosfery – mówi dr Janusz Sibora, znawca protokołu dyplomatycznego.

Prezent idealny

Za dobór prezentu i sposób przekazania go odpowiadają służby protokolarne. W „protokole prezentowym” najważniejszą zasadą jest taki wybór podarunków, aby po zakończeniu wizyty pozostawiały przesłanie o państwie, z którego pochodzą. Tej zasady zawsze trzyma się prezydent Bronisław Komorowski. Jak poinformowała nas jego Kancelaria, trzy lata temu podczas wizyty w USA, wręczył prezydentowi Barackowi Obamie album „Chopin” wraz z portretem wielkiego polskiego kompozytora. Ale to nie jedyne podarunki, które zawieźli ze sobą za ocean państwo Komorowscy. Kolejne najlepiej obrazują drugą zasadę protokołu prezentowego. - Upominek powinien odpowiadać upodobaniom i zainteresowaniom osoby obdarowywanej – mówi Sibora. Wykonana z ćmielowskiej porcelany figurka spaniela, wręczona Obamom - właścicielom psa tej rasy o imieniu Bo – podobno okazała się strzałem w dziesiątkę. Podobny prezent, poprzedniej parze prezydenckiej USA - państwu Bushom - wręczyła Maria Kaczyńska. Były to zamówione, również w wytwórni w Ćmielowie, porcelanowe figurki terierów szkockich: Tytusa (państwa Kaczyńskich) i Barney’a (Państwa Bushów).

W Kancelarii Premiera dowiadujemy się, że otoczenie premiera Donalda Tuska wybierając prezenty raczej kieruje się zasadą promocji Polski, mniej zwracając uwagę na zainteresowaniami obdarowywanych. Najczęściej są to wyroby z bursztynu, sztuka regionalna, okolicznościowe monety, a przed świętami, produkowane oczywiście w kraju, bombki choinkowe.

W MSZ, w 2009 roku, zmodyfikowano koncepcję obdarowywania gości. Dyplomaci wręczają gotowe zestawy upominkowe: seria płyt z polskim jazzem lub muzyką Fryderyka Chopina, filmy polskich twórców (wśród nich m.in. „Katyń” Andrzeja Wajdy), publikacje książkowe („The Polish Way” oraz „Poland: A History” Adama Zamoyskiego), a także żubrówka w ozdobnej butelce. Po kilku miesiącach żubrówka – z nieznanych bliżej powodów - zastąpiona została wódką Potocki.

Za idealny w świcie politycznej dyplomacji uznaje się prezent odpowiadający kolekcjonerskim pasjom obdarowanego polityka. Janusz Sibora podaje przykład prezentu, który przed laty dostał od jednego z przywódców prezydent Malty: - Ten znany kolekcjoner starych zegarów otrzymał rzadki przyrząd służący do naprawy antycznych chronometrów.

Przeglądając wykaz prezentów, które do tej pory otrzymał Donald Tusk widać, że ofiarodawcy często brali pod uwagę piłkarską pasję premiera. Szef rządu  Japonii Shinzo Abe, przywiózł ze sobą do Polski „pamiątkowe koszulki reprezentacji Japonii w piłce nożnej”. Podobny prezent, tylko z Rumunii, wręczył Tuskowi premier tego kraju; również premier Kanady - Stephen Harper - obdarował szefa naszego rządu „pamiątkową koszulką Toronto Football Club”. Jednak chyba z tego rodzaju prezentów premiera najbardziej ucieszyła koszulka od Wojciecha Szczęsnego.

Takie dedykowane prezenty są zapisane w japońskim protokole dyplomatycznym, według którego dyplomatom i politykom wręcza się stempel kaligraficzny z nazwiskiem obdarowywanego. Właśnie taki stempel, podczas swojej podróży do Japonii, otrzymał szef MSZ Radosław Sikorski. Prezent ten wycenił na więcej niż połowa minimalnej pensji krajowej (1600 zł brutto) i wpisał do rejestru korzyści majątkowych. Tylko prezenty o takiej właśnie wartości politycy są zobowiązani odnotować w tym publicznym rejestrze.

Praktycznymi upominkami zawsze wymieniają się niżsi rangą członkowie delegacji. Na wiecznych piórach, wizytownikach, zegarkach biurkowych, kalendarzach i brelokach zazwyczaj graweruje się lub wytłacza państwowe godło ofiarodawcy, czy faksymile z podpisem prezydenta bądź premiera. Urzędnicy Bronisława Komorowskiego co roku, na okoliczność różnych spotkań i wizyt, mają do dyspozycji po kilkaset sztuk przyborów do pisania. Dwa lata temu prezydencka kancelaria zamówiła 730 piór wiecznych i 4550 długopisów z faksymile prezydenckiej pary. Jak napisano w ogłoszeniu przetargowym na zakup tych przyborów: „Przyjętym zwyczajem w stosunkach dyplomatycznych w przypadku głów państw oraz ich małżonków jest wręczanie prezentów w trakcie oficjalnych spotkań i uroczystości. (…) Prezenty te odzwierciedlają najlepsze osobiste życzenia składane w imieniu całego państwa polskiego, symbolizują przyjaźń, umacniają ją i pogłębiają, czasami wyrażają wdzięczność, świadczą o chęci zbliżenia się, są przejawem dobrej woli”. Doprecyzowano też, „że pióra nie mogą być klasy niższej niż Waterman, Pierre Cardin i Scrikss, a w przypadku długopisów – Pierre Cardin i Scrikss”, a więc chodziło raczej o te z wyższej półki.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną