Bezrobotny z profilu
Już od 1 marca urzędy pracy będą tworzyć zindywidualizowane oceny sytuacji osób bezrobotnych – zakłada opublikowany w przedostatni dzień zeszłego roku projekt rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej. Projekt trafił do konsultacji ­społecznych.
Jeśli w wyznaczonym czasie nie uda się znaleźć bezrobotnemu pracy, wtedy zgodnie z rozporządzeniem będzie miał on stworzony nowy profil.
Tomasz Barański/Reporter

Jeśli w wyznaczonym czasie nie uda się znaleźć bezrobotnemu pracy, wtedy zgodnie z rozporządzeniem będzie miał on stworzony nowy profil.

Powiatowe urzędy pracy będą np. brały pod uwagę: „oddalenie bezrobotnego od rynku pracy i jego gotowość do wejścia lub powrotu na rynek pracy”. Przez „oddalenie od rynku pracy” ministerstwo rozumie w szczególności wszystkie te czynniki, które utrudniają znalezienie pracy: wiek, płeć, poziom wykształcenia, umiejętności, uprawnienia i doświadczenie zawodowe, czas bez pracy, miejsce zamieszkania i dostępność do nowoczesnych form komunikowania się z pracodawcami. Natomiast jako gotowość bezrobotnego do powrotu do pracy ministerstwo opisało: zaangażowanie w samodzielne poszukiwania, gotowość do dostosowywania się do wymagań pracodawców, dyspozycyjność oraz powody skłaniające do podjęcia pracy. Wszystkie te informacje urzędy pracy mają zdobywać z danych dostępnych w karcie bezrobotnego oraz przeprowadzając z nim wywiad, w którym urzędnicy mogą pytać o wiele innych przesłanek.

Po przetworzeniu zebranych danych powiatowy urząd pracy przyporządkuje bezrobotnego do jednego z trzech profili i najpóźniej w ciągu miesiąca opracuje z nim Indywidualny Plan Działania (m.in. szkolenia i program znalezienia pracodawcy). Ci najbardziej aktywni i zdeterminowani w poszukiwaniu pracy będą zakwalifikowani do I profilu, w którym IPD będzie obejmował 180 dni. Ci bardziej „oddaleni od rynku pracy” będą mieli stworzony program na 540 dni, a ci z najmniejszymi szansami na pracę z III profilu – aż 720 dni. W tym czasie co najmniej raz na 30 dni pracownik urzędu pracy będzie kontaktował się z bezrobotnym telefonicznie, osobiście, drogą elektroniczną lub pocztową, by „monitorować postępy w realizacji ustalonych działań”. Jeśli w wyznaczonym czasie nie uda się znaleźć pracy, wtedy zgodnie z rozporządzeniem bezrobotny będzie miał stworzony nowy profil.

Według dr. Wojciecha Wiewiórowskiego, generalnego inspektora ochrony danych osobowych (GIODO), przyporządkowywanie bezrobotnych do konkretnych grup może prowadzić do dyskryminacji. Prawnicy zastanawiają się też, czy wszystkie zbierane dane rzeczywiście są niezbędne do znalezienia pracy dla osoby bezrobotnej. Niektórzy zarzucają ustawodawcy niekonsekwencję, bo w przypadku zbierania danych o osobach już zatrudnionych obowiązują bardzo rygorystyczne ograniczenia, a w przypadku osób bezrobotnych umożliwia się pozyskiwanie ich niemal bez ograniczeń.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną