Fragment książki: „Pies czyli Kot”
W opinii większości dalszych i bliższych znajomych jestem człowiekiem żyjącym z rur. Wzięła się ona (ta opinia) stąd, że napisałem kiedyś sztukę, w której sporo jest o rurach, że niedobre.
Polityka

NAUKA CZYTANIA (1972)

Urzędniczka zjadła ostatni kawałek chleba z pasztetem, dopiła herbatę, westchnęła, zdjęła z szybki tabliczkę „Chwilowo nieczynne” i powiedziała: Słucham? To „słucham” było groźne, zniecierpliwione, żądające, bezczelne w tonie i napastliwe. Tym bardziej napastliwe, że napadniętym okazał się starszy emeryt o wyglądzie świętego Mikołaja. „No słucham!” – ryknął koczkodan po raz drugi. Święty Mikołaj przypomniał sobie zapewne najśmielsze czyny swojego życia (udział w obu wojnach, organizowanie strajków za sanacji), spojrzał bowiem bez bojaźni w koczkodanie ślepia, zapanował nad chronicznym bronchitem i zapytał, ile kosztuje znaczek pocztowy na kartkę do Czechosłowacji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną