Sejm przyjął uchwałę w związku z kanonizacją papieża

Pyrrusowe zwycięstwo
Decyzja posłów to niby-zwycięstwo, bo lewicowa opozycja nie dała rady przekonać większości ani do swych zastrzeżeń konstytucyjnych, ani do eseldowskiej wersji dokumentu.
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz i kard. Kazimierz Nycz otwierają w Sejmie wystawę o Janie Pawle II.
Kancelaria Sejmu RP

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz i kard. Kazimierz Nycz otwierają w Sejmie wystawę o Janie Pawle II.

Ale nie ma się co dziwić, skoro nawet tylko połowa posłów panów Palikota i Millera zagłosowała przeciw, co odczytuję jako odcięcie się od nich w kwestii uchwały. Moim zdaniem byłoby lepiej, gdyby sejm w ogóle powściągnął sam siebie i przyłączył się do fetowania kanonizacji na zasadzie indywidualnej, prywatnej czy klubowej, a nie in gremio.

Ale skoro poszedł już ścieżką konwencjonalnej uchwały okolicznościowej, to należało dołożyć starań, aby nie doszło z tej okazji do żenującego  w kontekście zasług Karola Wojtyły jako przywódcy narodowego  przegadywania się posłów, jak tych zasług nie uczcić.

Przyjmowanie tej akurat uchwały w trybie głosowania, a nie przez aklamację, przejdzie do parlamentarnych annałów raczej niechlubnie. A może i do kroniki dokumentującej wykorzystywanie Jana Pawła II w politycznej wojnie polsko-polskiej.

Święci uchwał nie potrzebują. Potrzebują dowodów, że żywi biorą z nich przykład, także w polityce, jeśli odwołują się do świętych.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną