Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Atak demonów

Pies czyli kot

Zamotani w taśmy prawdy i troski o ojczyznę, przywaleni mokrym od święconej wody wojłokiem sobie leżymy, czekając, aż nasi przedstawiciele pójdą po rozum do głowy.

Ale po pierwsze – nie pójdą, bo tego towaru brakuje jak mało czego, a po drugie – nóżki ich bolą. I tak żyjemy w tej Polsce, a nad nami na chmurach rozciągnięte hasło: „Wstajesz i nic nie wiesz”. No więc wstajesz i dowiadujesz się, o czym rozmawiali Kaczyński z Ziobrą i Gowinem. Słuchasz i tak ci to dynda, że aż wypieków dostajesz. A przecież jeszcze dojdzie ten wycięty z dykty techniczny, pierwszy nieśmiertelny człowiek na Ziemi. Przydźwiga ciężki wór, a w nim „swoją ciekawą osobowość oraz własny program” (słowa szefa PiS).

Polityka 28.2014 (2966) z dnia 08.07.2014; Felietony; s. 89
Oryginalny tytuł tekstu: "Atak demonów"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >