Kraj

Mów do mnie jeszcze

Kiedy nasi lekkoatleci przywieźli z mistrzostw Europy 12 medali, co jest największym sukcesem od pół wieku, zastanawiałem się, co teraz wymyślą, żeby umniejszyć triumf. I doczekałem się.

Mów do mnie jeszcze, to cię popieszczę – powtarzałem sobie, słuchając w Radiu TOK FM posła PiS Jarosława Sellina. Pan Sellin – były, a może także przyszły, sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury – płakał rzewnymi łzami nad naszą biedną ojczyzną. „Jesteśmy niewiarygodni, nikt nie chce nas zapraszać, nikt nas nie szanuje”. Tak widzi Polskę opozycja i ma do tego prawo. „Wykluczono nas, jesteśmy popychadłem” – pochlipuje poseł Błaszczak, a Ryszard Czarnecki, eurodeputowany, który ma najlepszego krawca, chętnie porównuje nasz kraj do stajni Augiasza.

Polityka 35.2014 (2973) z dnia 26.08.2014; Felietony; s. 110

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020