Czwórka z żółtymi kartkami
Dziennikarze zwykle nie mają kłopotu ze wskazaniem tych polityków, którym należałoby udzielić nagany. Czołówka nie zmienia się od lat.

Adam Hofman (Prawo i Sprawiedliwość). Nie pierwszy raz na tej liście i od lat z tym samym uzasadnieniem: stracony mandat, poseł, który drugą kadencję płynie na koszt wyborców, nie wnosząc do pracy Sejmu niczego merytorycznego. Adam Hofman jako poseł jest w ogóle nieznany, nie przejawia najmniejszej aktywności, jako rzecznik partii też jest zresztą oceniany coraz gorzej.

Tomasz Kaczmarek (niezrzeszony). Też nie po raz pierwszy na naszej liście. Najwyraźniej zdekonspirowanym agentom poselska praca nie odpowiada. Kaczmarek słynie tylko z dziesiątków zawiadomień o niegodziwościach rządu Tuska, jakimi zasypuje prokuratury.

Krystyna Pawłowicz (Prawo i Sprawiedliwość). Szkoda, że Pani Profesor swoją niewątpliwie bardzo dużą wiedzę prawniczą nieustannie przykrywa skandalami, wypowiedziami świadczącymi o skrajnej nietolerancji, kłótliwością na sali obrad i obrażaniem politycznych przeciwników.

Przemysław Wipler (Nowa Prawica). Zapowiadał się na znakomitego posła, w naszych rankingach bywał wysoko, bardzo jednak stracił po wydarzeniach, w związku z którymi postawiono mu prokuratorskie zarzuty. Zdaniem typujących dziennikarzy nie potrafił zachować się z godnością, a ponadto staje się coraz mniej merytoryczny. Polityczne wędrówki po partiach bardzo mu zaszkodziły.

Polityka

Żółte kartki

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną