Świętowanie niepodległości na dwa sposoby

Nieszczęsny dar wolności
Tworzą się u nas dwie tradycje świętowania niepodległości i patriotyzmu: jedna jednocząca moralnie obywateli i druga wykluczająca i konfrontacyjna. Uważam to za zły obrót spraw publicznych.
Flickr CC by 2.0

Nie tak miało być. Ludzie dobrej woli od prezydenta po działaczy miejskich dołożyli starań, by 11 listopada był dniem radosnym i jednoczącym ludzi, nie na siłę, ale dobrowolnie. I do wieczora tak się działo. Niestety, po zmierzchu żulia znów popsuła nam święto niepodległości. Psucie zaczęło się od zadymiarzy wmieszanych w „Marsz Niepodległości” w Warszawie. Oburza mnie, że kolejny raz wybryki chuliganów rzuciły cień na Polskę. Nie oskarżam policji o to, o co należy oskarżyć chuliganów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną