Kraj

Wyniki wyborów do sejmików: PO wygrała w ośmiu, PiS w sześciu, PSL w dwóch

Anna Dąbrowska / Polityka.pl
W sejmikach we wszystkich województwach było do zdobycia 555 mandatów. Najwięcej zdobyła PO – w sumie 179. Na drugim miejscu PiS – 171 mandatów, a na trzecim PSL – 157. SLD ma ich tylko 28.
PiS/materiały prasowe

PKW podała w sobotę późnym wieczorem wyniki wyborów do sejmików we wszystkich województwach. W sejmikach do obsadzenia jest 555 mandatów.

Platforma Obywatelska: 179 mandatów

Prawo i Sprawiedliwość: 171 mandatów

Polskie Stronnictwo Ludowe: 157 mandatów

Sojusz Lewicy Demokratycznej Lewica Razem: 28 mandatów

Mniejszość Niemiecka: 7 mandatów

Bezpartyjni samorządowcy: 4 mandatów

Ruch Autonomii Śląska: 4 mandaty

Komitet Ryszarda Grobelnego: 2 mandaty

Lepsze Lubuskie: 2 mandaty

Bezpartyjni Pomorze Razem: 1 mandat

PKW podało również wyniki procentowe wyborów do sejmików:

PiS: 26,85 proc.; PO: 26,36 proc,; PSL: 23,68 proc,; SLD: 8,78 proc.

Pozostałe komitety ogólnokrajowe zdobyły następujące poparcie, które nie przełożyło się na mandaty: Kongres Nowej Prawicy JKM 3,89 proc.; Ruch Narodowy 1,57 proc.; Demokracja Bezpośrednia 0,81 proc. Pozostałe komitety uzyskały 8,07 proc.

W całym kraju oddano 9,76 procent głosów nieważnych. Dla porównania, w wyborach samorządowych w 2010 r., w całym kraju oddano 7,89 proc. głosów nieważnych.

W wyborach do rad gmin i w miastach na prawach powiatu oddano 5,16 proc. głosów nieważnych; w wyborach do rad powiatu 16,67 proc.; w wyborach do sejmików wojewódzkich 17,93 proc. W wyborach na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast stwierdzono 2,14 proc. głosów nieważnych.

Szef PKW Stefan Jaworski poinformował też, że w wyborach do sejmików wojewódzkich najwięcej głosów nieważnych oddanych zostało w województwie wielkopolskim  – 22,77 proc., w lubuskim – 20,54 proc., w warmińsko-mazurskim – 19,86 proc.

Zbiorcze wyniki wyborów samorządowych w skali kraju zostaną ogłoszone po tym, gdy PKW otrzyma drogą elektroniczną od wszystkich komisarzy wyborczych obwieszczenia o wynikach wyborów w województwach. 

Ostateczne wyniki do sejmików wojewódzkich

PO zdobyła 16 mandatów w 36-osobowym sejmiku województwa dolnośląskiego. PiS ma 9 radnych, PSL – 5, komitet Bezpartyjni Samorządowcy – 4, a SLD Lewica Razem – 2. Platforma w porównaniu z poprzednimi wyborami samorządowymi poprawiła swój wynik w województwie dolnośląskim o jeden mandat. Cztery lata temu drugie miejsce zajął Komitet Wyborczy Wyborców Rafała Dutkiewicza – 9 mandatów, trzecie PiS – 7,  następnie SLD – 4 i PSL – 1.

Wybory do sejmiku województwa mazowieckiego wygrał PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego zdobyła tu najwięcej – 19 mandatów (m. in. Maciej Wąsik i Marian Piłka) i poprawiła swój wynik w stosunku do poprzednich wyborów o 5 mandatów. Na drugim miejscu jest PSL z 16 mandatami (m. in. Adam Struzik i Dorota Stalińska). Partia Janusza Piechocińskiego w 2010 r. wprowadziła do sejmiku 13-stu radnych. Platforma zdobyła 15 miejsc (o dwa mniej niż w poprzednim rozdaniu), a SLD ma tylko jeden mandat, który otrzyma Katarzyna Piekarska i straciło najwięcej, bo aż pięć mandatów.

PO wygrała wybory do sejmiku województwa śląskiego, zdobywając 17 mandatów (straciła 5 mandatów w stosunku do poprzednich wyborów). PiS będzie miało 16 mandatów (zyskało 5), PSL dostanie 5 miejsc, Ruch Autonomii Śląska – 4, a SLD – 3.

W województwie zachodniopomorskim PO będzie miała w tej kadencji 12 mandatów w sejmiku, PSL – 7. PiS obsadziło 6 mandatów, a SLD – 4. Jeden mandat przypadnie Komitetowi Bezpartyjnemu. Cztery lata temu wybory do tego sejmiku też wygrała PO. Miała wtedy 16 mandatów w 30-osobowym sejmiku. SLD – 6, PiS, PSL– 3. W trakcie kadencji jeden z radnych PiS odszedł do innego ugrupowania.

PO z wynikiem 10 mandatów wygrała wybory do 30-osobowego sejmiku województwa lubuskiego. Ludowcy zdobyli 8 miejsc w sejmiku. PiS będzie miało tu 5 mandatów, tyle samo co SLD. Komitet Lepsze Lubuskie wprowadził 2 radnych.

PiS wygrało wybory do sejmiku województwa łódzkiego, wprowadzając tam 12 radnych. Po 10 miejsc w sejmiku zdobyły PO i PSL, a jedno SLD. Mimo zwycięstwa PiS województwem rządzić będzie zapewne dotychczasowa koalicja PO i PSL. W porównaniu z wynikami sprzed czterech lat w wyborach najwięcej straciły: SLD – pięć mandatów i PO – trzy mandaty. Zyskali PiS i PSL, którzy wprowadzili do sejmiku po trzech radnych więcej niż w 2010 r.

PO zdobyła 13 z 39 mandatów w sejmiku województwa wielkopolskiego. PSL zdobyło miejsca dla 12 radnych, PiS dla 8, SLD Lewica Razem ma 4 mandaty, a 2 mandaty przypadły KWW Ryszarda Grobelnego Teraz Wielkopolska – podała w piątek Wojewódzka Komisja Wyborcza w Poznaniu.

Wojewódzka Komisja Wyborcza w Gdańsku ogłosiła w piątek wieczorem oficjalne wyniki wyborów do sejmiku województwa pomorskiego. Platforma zdobyła najwięcej  – 17 mandatów w 33-osobowym sejmiku województwa, PiS – 9 mandatów, PSL – 7. W porównaniu do poprzednich wyborów samorządowych PO straciła dwa mandaty.

W sejmiku województwa podlaskiego najwięcej mandatów zdobyło PiS – 12 mandatów. PSL będzie miało 9 radnych, PO – 8, SLD Lewica Razem – jeden. W poprzednich wyborach PiS i PO zdobyły po 11 mandatów, PSL – 5, a SLD trzy mandaty.

W sejmiku podkarpackim 19 z 33 mandatów zdobył PiS, co pozwoli mu na samodzielną władzę w samorządzie województwa. PSL będzie mieć 9 mandatów, a PO 5. W wyborach w 2010 r. również zwyciężyła partia Jarosława Kaczyńskiego, uzyskując 15 mandatów. PO i PSL miały po 7 mandatów, a SLD 4 mandaty. 

W lubelskim sejmiku najwięcej, 13 mandatów, zdobyło PiS. Na drugim miejscu jest PSL z 12 mandatami, następnie PO z 7 i SLD z jednym mandatem. W poprzednich wyborach także wygrało PiS, zdobywając o dwa mandaty mniej niż teraz. W 2010 r. PSL i PO miały po 9 mandatów (i to one stworzyły koalicję), a SLD – 4 mandaty.

W nocy z czwartku na piątek poznaliśmy wyniki do sejmiku województwa warmińsko-mazurskiego. Tu wybory wygrało PSL. W 30-osobowym sejmiku ludowcy zdobyli 14 mandatów. PO ma 9 mandatów, PiS – 6, SLD – jeden mandat. W 2010 r. wygrała PO, która miała  14 radnych i tworzyła koalicję z 7 radnymi z PSL. PiS miało 5 mandatów, a SLD – cztery.

W czwartek późnym wieczorem spłynęły kolejne wyniki. W województwie świętokrzyskim wybory do sejmiku wygrało PSL, zdobyło 17 z 30 manatów. PiS ma 8 mandatów, PO trzy, a a Lewica Razem dwa. Ludowcy wygrali też wybory przed czterema laty, jednak zdobyli o cztery mandaty mniej niż teraz. PiS miał 7 mandatów, PO – 6, SLD – 3 i Porozumienie Samorządowe jeden mandat.

W sejmiku małopolskim wygrało PiS, które zdobyło 17 mandatów, PO ma 14 radnych, PSL – 8. Prawdopodobnie koalicja PO–PSL utrzyma władzę. W stosunku do 2010 r. PSL podwoiło liczbę mandatów, PO straciła trzy, PiS zyskał jeden, SLD straciło dwa mandaty.

W czwartek po południu poznaliśmy wyniki do sejmiku kujawsko-pomorskiego. Tu wybory wygrała PO, która zdobyła 14 z 33 mandatów. Drugą siłą jest PSL – 10 mandatów, następnie PiS – 7 i SLD – 2. W porównaniu z wyborami sprzed czterech lat PO straciła dwa, a PSL zyskało 5 mandatów. PiS i SLD w 2010 r. miało po 6 mandatów.

W czwartek nad ranem ogłoszono pierwsze oficjalne wyniki wyborów do sejmików. Najszybsze okazało się województwo opolskie. Tu wybory do 30-osobowego sejmiku wygrywa PO, która zdobyła 9 mandatów. PSL ma 8 mandatów, Mniejszość Niemiecka 7, PiS – 5, SLD – jeden.

Ostateczne wyniki do rad miejskich

W Bydgoszczy remis między PO i PiS, które zdobyły po 12 mandatów. Na kolejnych miejscach są: SLD Lewica Razem – 6 mandatów oraz KWW Porozumienie Dombrowicza – jeden mandat. W stosunku do wyborów sprzed czterech lat PO straciła jeden mandat, KWW Dombrowicza – 5. PiS zyskał 6 mandatów, a SLD utrzymał stan posiadania.

W Gdańsku wygrywa PO, zdobywając 22 mandaty w 34-osobowej radzie miasta. Do rady weszli też jedynie kandydaci PiS, którzy wzięli resztę, czyli pozostałe 12 mandatów. Niespodzianką jest brak mandatu dla wieloletniego radnego miasta, szefa klubu PO Macieja Krupy, prywatnie męża Agnieszki Pomaskiej, szefowej gdańskiej Platformy. W porównaniu z zeszłymi wyborami PO traci 4 mandaty, PiS zyskuje 5. SLD stracił jeden mandat zdobyty w 2010 r.

W Krakowie wybory w 43-osobowej radzie wygrało PiS – ma 19 mandatów. PO zdobyła o jeden mandat mniej. KWW Jacka Majchrowskiego ma 6 mandatów. Poprzednie wybory wygrała PO i zdobyła 24 mandaty, za nią był PiS z 12 mandatami i KWW Jacka Majchrowskiego z 7 mandatami.

W Opolu pierwszą siłą jest PO z 9 mandatami. Na drugim miejscu znalazł się komitet wyborczy byłego wiceprezydenta miasta Arkadiusza Wiśniewskiego, który ma 6 mandatów, a na kolejnym miejscu komitet dotychczasowego wiceprzewodniczącego rady miasta Marcina Ociepy – 4 mandaty, podobnie jak PiS. Po jednym mandacie dostały Mniejszość Niemiecka oraz SLD. Poprzednie wybory wygrała tu PO, zdobywając 12 mandatów, PiS i SLD miał po 5, a Razem dla Opola – 3.

W Radomiu zwyciężył PiS – ma 14 radnych w 24-osobowej radzie i utrzymał stan posiadania. Na drugim miejscu jest PO, która zdobyła 12 mandatów (o połowę więcej niż w 2010 r.). Po jednym radnym ma SLD oraz KWW Marzeny Wróbel Radomianie Razem. Dla SLD to o trzy, a dla Radomian Razem o jeden mandat mniej w porównaniu z wyborami przed czterema laty.

W Toruniu w 25-osobowej radzie po 7 radnych będą mieć PO i PiS, 6 KWW Michała Zaleskiego, 4 KWW Czas mieszkańców i 1 SLD Lewica Razem. W porównaniu z poprzednimi wyborami PO straciła 3 mandaty, PiS zyskał dwa, SLD stracił jeden, podobnie jak KWW Michała Zaleskiego.

We Wrocławiu zwycięstwo odniosła lista Rafała Dutkiewicza z PO – ma 21 radnych. 14 radnych ma PiS, po jednym SLD i Bezpartyjni Samorządowcy. W 2010 roku komitet Dutkiewicza zdobył 19 mandatów, PO – 10, PiS – 7 i SLD – 1.

W nocy z wtorku na środę PKW podała oficjalne wyniki wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast (bez dwóch gmin). W pierwszej turze wygrało 1584 osób, dogrywka będzie potrzebna w 890 miastach i gminach.

Więcej o pojedynkach w miastach »

Dużo nieważnych głosów

We wtorek wieczorem dochodzą sygnały o rekordowych liczbach nieważnych głosów. W powiecie malborskim w wyborach do sejmiku pomorskiego nieważny głos oddał co piąty wyborca. Podobnie było w powiecie nowodworskim. Do 40 proc. nieważnych głosów miały odnotować komisje w Wejherowie. W błąd mogły ich wprowadzić reklamy, które zachęcały do stawiania jednego znaku na każdej karcie. Do sejmiku wyborcy otrzymali „książeczkę”, w której na każdej kartce znajdowali się kandydaci jednego komitetu wyborczego.

Niedzielny sondaż

31,5 proc. PiS, 27,3 proc. PO – taki wynik wyborów samorządowych przyniósł sondaż exit poll przygotowany przez pracownię IPSOS dla TVP, TVN i Polsatu.

Dobrze wypadł PSL, który dostał 17 proc., blado SLD (8,8 proc., w 2010 r. Sojusz miał 15,2 proc.). Reszta partii jest tylko tłem: KNP otrzymał 4,2 proc., zaś Ruch Narodowy – 1,7 proc. Zaskoczeniem jest śladowe poparcie dla Twojego Ruchu, który w ogóle nie znalazł się w zestawieniu.

Frekwencja wyniosła 46,6 proc, czyli o bez mała jeden punkt procentowy mniej niż cztery lata temu.

Po ogłoszeniu wyników sondażowych w sztabie PiS zapanowała ogromna radość. Za to w sztabie PO zapadło grobowe milczenie. Sala ożywiła się dopiero podczas przemówienia premier Ewy Kopacz. – Hasło „Platforma bliżej ludzi” zobowiązuje – zaczęła swoje wystąpienie Kopacz.

PO: Tym razem byli lepsi. Ale nadrobimy

Premier starała się podtrzymywać na duchu członków PO. Mówiła, że jeszcze kilka miesięcy temu dystans Platformy do PiS był dużo większy. – Jeśli potwierdzą się te wyniki, to będzie oznaczało, że odrobiliśmy kawał dobrej domowej roboty. Jeśli dalej będziemy bliżej ludzi, to wygramy kolejne wybory – mówiła Kopacz. Stwierdziła, że Platforma nie będzie tych wyników podważać, ale traktować je jak wskazówkę, że musi jeszcze ciężej pracować.

Kopacz pogratulowała wszystkim Polakom, którzy poszli do wyborów. – Wierzę, że wysoka frekwencja utrzyma się w kolejnych prezydenckich i parlamentarnych wyborach – mówiła. Pogratulowała też PiS, które według sondaży zwyciężyło wybory samorządowe: – Oni byli od nas lepsi, ale zmobilizujemy się i będziemy lepsi w kolejnych wyborach. Dodała, że teraz przed Platformą dwa tygodnie ciężkiej pracy przed drugą turą wyborów: – Będziemy mieli swoich prezydentów w Warszawie, w Poznaniu i we Wrocławiu

PiS: Front został przełamany

Niedługo po Ewie Kopacz w sztabie PiS przy Nowogrodzkiej przemówił Jarosław Kaczyński. Mówił długo, a jego wystąpienie często przerywały brawa:

– Wszystko wskazuje na to, że wygraliśmy. I to jest, biorąc pod uwagę okoliczności, bardzo dobra wiadomość. Można wygrać nawet w takiej sytuacji, w jakiej w Polsce w tej chwili jesteśmy. To stwarza perspektywy.

Chciałem podziękować przede wszystkim tym, którzy nas poparli, którzy wzięli udział w tym wyborach, wreszcie – tym wszystkim, którzy kandydowali, tym, którzy angażowali się w akcje wyborcze, którzy pracowali. To jest wasz bardzo wielki sukces.

To, co przed nami, to jeszcze dwa tygodnie twardej, ciężkiej pracy, walki – nawet tam, gdzie wydaje się, że sytuacja jest trudna. Ale wszystko jest możliwe. Mimo organizowania wielkich akcji przeciw nam – wygraliśmy. Chociaż przypominam, że akcja ta miała u podstaw bardzo poważne błędy moralne naszych ekskolegów. Wszystkie nasze słabości będą zawsze wykorzystywane przeciw nam, i to w najważniejszych momentach.

Możemy wygrywać tylko wtedy, kiedy jesteśmy czyści, całkowicie czyści. Stąd wielkie wyzwanie, by nasza formacja, nasz sojusz był czysty pod każdym względem. Tym różnimy się od naszych konkurentów i dzięki temu zwyciężymy.

Premier Kopacz powiedziała, że nie będzie podważać uczciwości tych wyborów. Najwyraźniej jest w dobrym humorze – bo ilość nieprawidłowości, która została ujawniona, jest ogromna. Polska demokracja jest chora – i to nie na jedną chorobę. W końcu stanie się fikcją. Złożymy kolejne projekty zmian i będziemy dążyć do tego, żeby sposób liczenia wyników wyborów zapewniał uczciwość.

Wielu sądziło, że w tych wyborach nie mamy szans. Mamy szansę, tylko trzeba pracować, pracować i jeszcze raz pracować. Ten potężny front, który mamy przeciwko sobie, może zostać przełamany. Po wielu latach pokazaliśmy, że to możliwe.

***

A takie wyniki przewidywaliśmy przed wyborami.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Kobiety na froncie

Rozmowa ze Swiatłaną Aleksijewicz, autorką bestsellera „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”, o żołnierkach Armii Czerwonej

Paweł Sulik
15.06.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną