Drodzy niewidomi
W sierpniu tego roku posłowie uchwalili nowelizację Kodeksu wyborczego i wykreślili z niego zapis o tym, że niewidomi muszą poprosić o tę nakładkę.
Wojciech Pacewicz/PAP

W sierpniu tego roku posłowie uchwalili nowelizację Kodeksu wyborczego i wykreślili z niego zapis o tym, że niewidomi muszą poprosić o tę nakładkę.

System informatyczny, który miał usprawnić liczenie głosów, kosztował PKW 429 tys. zł, a nakładki do głosowania dla niewidomych wyborców 442 tys. zł. Historia pojawienia się nakładek Braille’a (łącznie 77 100 szt. – w każdej z ponad 27 tys. komisji) jest dość tajemnicza i zawiła. Nakładka jest wykonana ze sztywnego tworzywa i ma wycięte otwory, przez które stawia się na karcie znak x. Przy otworach, alfabetem Braille’a, podane są tylko numery pozycji kandydatów, więc niewidomy wyborca musi najpierw zapamiętać numer listy i pozycję osoby, na którą chce oddać głos.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj