Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Kraj

Jak mordowałem rock and rolla

W tym roku Mikołaj był dla mnie łaskawy. Spełnił prośbę Radka Sikorskiego o bogate prezenty. Przyniósł, a właściwie przytaszczył, trzy potwornie ciężkie księgi, jedną grubszą od drugiej. Im człowiek starszy, tym ma większe trudności nie tylko ze zrozumieniem, ale po prostu z utrzymaniem książki w drżących rękach. Ja do książek przywiązuję – dosłownie – dużą wagę, wziąłem więc taksówkę bagażową i na własny koszt (nie mam w POLITYCE samochodu służbowego ani „kilometrówki”) pojechałem do sklepu zważyć prezenty, jakie otrzymałem.

Polityka 51-52.2014 (2989) z dnia 16.12.2014; Felietony; s. 158
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >