Zabójstwo Jarosława Ziętary: Były senator opuścił areszt
Aleksander Gawronik (domaga się podawania imienia i nazwiska) po trzymiesięcznym areszcie jest już na wolności. Czy to oznacza, jak straszą niektóre media, że śledztwo w sprawie porwania i zamordowania poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary właśnie upadło?
Aleksander Gawronik na zwołanej w poniedziałek rano konferencji prasowej oświadczył, że nie przyznaje się do, jak podkreślił, uczestnictwa w uprowadzeniu Ziętary.
Adam Jastrzębowski/Newspix.pl

Aleksander Gawronik na zwołanej w poniedziałek rano konferencji prasowej oświadczył, że nie przyznaje się do, jak podkreślił, uczestnictwa w uprowadzeniu Ziętary.

Od zaginięcia Jarosława Ziętary niebawem upłyną 23 lata. Byłby to ewenement, gdyby krakowskiemu prokuratorowi Piotrowi Kosmatemu udało się po tak długim czasie doprowadzić przed sąd winnych i uzyskać ich skazanie. Na razie postawił zarzuty trzem mężczyznom. Dwóm byłym milicjantom, a potem ochroniarzom szefostwa Elektromisu oraz biznesmenowi Aleksandrowi Gawronikowi. Ten ostatni, według prokuratora, jest podejrzany o podżeganie do tej zbrodni.

Gawronik wyszedł zza krat nie na podstawie decyzji sądu, który nie przedłużył aresztu na przykład uznając, że dowody są za słabe, ale na wniosek samego prokuratora.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną