Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Kampania pozorów

Wybory prezydenckie: PO kontra PiS i statyści

Liczą się tylko wyniki Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy, które zapewne w jakiś sposób przełożą się na wybory parlamentarne. Liczą się tylko wyniki Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy, które zapewne w jakiś sposób przełożą się na wybory parlamentarne. Jan Graczyński / EAST NEWS
Rozpędza się wyborcze widowisko, co nie znaczy, że nabiera znaczenia. Pretendenci do prezydentury głoszą potrzebę wielkiej zmiany. Cokolwiek jednak mają na myśli, w grę wchodzi tylko zmiana na PiS.
Widać, że za kampanią Dudy stoi profesjonalny sztab wyborczy, że wkłada się olbrzymią pracę i pieniądze dla stworzenia przekazu, że oto idzie młodość.Andrzej Zbraniecki/EAST NEWS Widać, że za kampanią Dudy stoi profesjonalny sztab wyborczy, że wkłada się olbrzymią pracę i pieniądze dla stworzenia przekazu, że oto idzie młodość.

Problem w tym, że PiS wystawił tylko jednego kandydata, a nie-PiS ma wielu i wciąż ich przybywa. Właśnie zgłosiła się Wanda Nowicka z poparciem Unii Pracy. Zrezygnował za to Ryszard Kalisz, nie chcąc brać udziału w, jak to nazwał, tragifarsie. Może trochę w swoim rozgoryczeniu przesadził, ale zarazem uchwycił jakiś istotny motyw tej gry pozorów, fałszów i złudzeń, jakie towarzyszą prezydenckiej kampanii.

Polska polityka od dawna zresztą funkcjonuje w dwóch światach, ale najbliższe wybory jeszcze bardziej tę dwoistość podkreślają.

Polityka 9.2015 (2998) z dnia 24.02.2015; Temat tygodnia; s. 14
Oryginalny tytuł tekstu: "Kampania pozorów"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >