Kraj

Akademia lęku

Przeminął czas, jakże niedawny jeszcze, gdy uniwersytet był wyspą komfortu i zaufania na burzliwym oceanie społecznego świata.

W Polsce też tak było – przez dwie pierwsze dekady wolności, gdy już miłościwie panująca partia wyzionęła ducha, a demony rynku i biurokracji jeszcze się nie rozgościły. Dzisiaj jest inaczej. Uniwersytet stał się na powrót, jak za komuny, przestrzenią niepewności, lęku i nieufności. Nikt nie czuje się tutaj bezpiecznie i nikt nie czuje się tu jak w domu. Wielki Moloch rządzi niewidzialną ręką. Działa subtelnie. Jego sługi oplatają cię powoli niezliczonymi nitkami, z których każda może i da się zerwać, lecz wszystkie razem pętają cię i obezwładniają jak pajęczyna.

Polityka 14.2015 (3003) z dnia 30.03.2015; Felietony; s. 128
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021