Pies czyli kot

Na obrzeżach
Zaczęło się ni stąd, ni zowąd. Od biskupa Jana Wątroby, szefa Rady ds. Rodziny Episkopatu. Tylko modlitwa, szczera modlitwa owocuje poczęciem dziecka – wyrąbał.

Niestety, nie wypada mi informować biskupa, jakich szczerych działań muszą się dopuścić ateiści, by doczekać potomka.

Nieszczęścia chodzą parami. U podstaw homoseksualizmu może leżeć „zranienie, którego chłopcy doznali od dziewcząt”; stroje dziewcząt mogą tworzyć „dwuznaczną sytuację” i prowokować do gwałtu, a jeśli chłopiec zdecyduje się pomóc koleżance w geometrii, musi zdobyć się „na cierpliwość i wyrozumiałość, choć może irytuje go, że tak wolno myśli albo czegoś nie pamięta”… Nie, to już nie biskup, tylko głębokie myśli autorek podręczników szkolnych do wychowania do życia w rodzinie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną