„Polityka”. Pilnujemy władzy, służymy czytelnikom.

Prenumerata roczna taniej o 20%

OK, pokaż ofertę
Kraj

Jedna przyczyna, sto hipotez

Pięć lat smoleńskiego dochodzenia

Wrak prezydenckiego samolotu zabezpieczony w Smoleńsku Wrak prezydenckiego samolotu zabezpieczony w Smoleńsku Jan Kucharzyk / EAST NEWS
Po pięciu latach od katastrofy smoleńskiej nasz stan wiedzy o niej dzieli się na fakty i mity.
Status lotniska Siewiernyj jest niejasny i Rosjanie mogą tym manipulować.Serge Serebro, Vitebsk Popular News/Wikipedia Status lotniska Siewiernyj jest niejasny i Rosjanie mogą tym manipulować.

W czwartą rocznicę katastrofy zespół ekspertów kierowany przez Macieja Laska, byłego wiceprzewodniczącego rządowej komisji badającej przyczyny wypadku, ogłosił raport zatytułowany „Smoleńsk – jedna przyczyna, sto hipotez”. Przez ten rok liczba hipotez zapewne wzrosła. Natomiast tę jedną przyczynę językiem fachowym opisać można krótko: powodem katastrofy tupolewa było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg. Doprowadziło to do zderzenia z przeszkodą terenową (słynna brzoza), oderwania fragmentu lewego skrzydła z lotką, a w konsekwencji utraty sterowności samolotu i zderzenia z ziemią.

W rok po tym podsumowaniu mamy następny ważny dokument, czyli ocenę przyczyn katastrofy dokonaną przez kolejny zespół biegłych na zlecenie prowadzącej główne śledztwo Naczelnej Prokuratury Wojskowej. W sumie są już więc trzy kompleksowe dokumenty: raport rosyjskiej komisji, zwany potocznie raportem Anodiny, przewodniczącej Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (w takiej formule działa rosyjska komisja badająca katastrofy lotnicze), raport rządowej komisji Jerzego Millera oraz ekspertyzę biegłych wojskowej prokuratury (w sumie ponad 50 polskich ekspertów różnych dziedzin badało przyczyny katastrofy).

Wymiar symboliczny

Brakuje dokumentu kończącego śledztwo rosyjskie, prowadzone przez tamtejszy Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej, który jedynie informuje, jak wielką pracę wykonuje, przesłuchując setki świadków, gromadząc liczącą tysiące stron dokumentację, zabezpieczając setki przedmiotów i podkreślając, że wiele czynności wykonano z udziałem Polaków.

Polityka 15.2015 (3004) z dnia 07.04.2015; Temat tygodnia; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Jedna przyczyna, sto hipotez"
Reklama