Premiera filmu „Smoleńsk”. Jaką wizję historii zobaczymy na srebrnym ekranie?

Dokręcanie „Smoleńska”
Dziś premiera filmu „Smoleńsk”Antoniego Krauzego. Obraz ma nawracać na wiarę w zamach. Czego można się spodziewać po wygaszeniu świateł na kinowej sali?
Krakowskie Przedmieście - zdjęcia do filmu „Smoleńsk”
Adam Lach/Napo Images

Krakowskie Przedmieście - zdjęcia do filmu „Smoleńsk”

Dorota, atrakcyjna brunetka po czterdziestce, pracuje w jednej z prywatnych telewizji (TVN24?). Na polecenie szefów prowadzi dziennikarskie śledztwo, które ma wyjaśnić, kto naciskał na pilotów, by mimo mgły wylądowali w Smoleńsku („kto ich do tego zmusił?”, „po jakiego chuja tam w ogóle lecieli?”). Ci, którzy tępo wierzą w pancerną brzozę, podpowiadają Dorocie tropy: w kokpicie był generał (w domyśle Andrzej Błasik, dowódca sił powietrznych, choć jego nazwisko nie pada), podsuwają informatorów, którzy twierdzą, że przed wylotem krzykiem zmusił pilota do lotu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną