Kraj

Podręcznik przepraszania

Polska znowu znalazła się w kleszczach. Z Zachodu atakuje FBI – najpotężniejsza agencja śledcza na świecie, a od Wschodu zbliża się zmotoryzowana szpica skórzanych ludzików Putina na swoich stalowych rumakach. (Ja bym ich wpuścił, a za nimi naszych motocyklistów i policję). Nic dziwnego, że nasz kraj – mocarstwo regionalne, lider Europy Środkowo-Wschodniej, największy eksporter jabłek i pieczarek – zadrżał w posadach.

Zacznijmy od pana Comeya, który – przyznajmy – chciał dobrze, mówiąc o tym, z jaką łatwością zdrowa moralnie jednostka może okazać się słaba i przejść na stronę niemoralnej większości, ale przykłady dobrał fatalnie, wymieniając jednym tchem Holocaust, hitlerowskie Niemcy i okupowaną Polskę.

Polityka 18.2015 (3007) z dnia 27.04.2015; Felietony; s. 126

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Zapomniana historia Mietka Kosza

Film Macieja Pieprzycy „Ikar. Legenda Mietka Kosza” z brawurową rolą Dawida Ogrodnika przypomina wielką postać tytułowego niewidomego pianisty. To powód, by raz jeszcze zastanowić się nad wciąż nośnym mitem artysty straceńca.

Mirosław Pęczak
19.10.2019