Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Ukryta skuteczność

W Polsce bezpłodnością dotknięte jest ok. 1,2 mln par. W Polsce bezpłodnością dotknięte jest ok. 1,2 mln par. Manuel Findeis / PantherMedia

Dwa lata temu rząd hucznie wprowadził trzyletni program dofinansowania zabiegów in vitro.

Minister zdrowia przypominał wówczas, że bezpłodnością w Polsce dotkniętych jest blisko 1,2 mln par. Zapewniał, że rząd chce uniknąć sytuacji, w której brak środków finansowych decydowałby o zaniechaniu starań o dziecko. Stąd rządowe wsparcie dla par, które co najmniej od roku bezskutecznie (co mają udokumentowane) starają się o potomstwo. Rząd dopłaca im do trzech prób in vitro. A precyzyjniej mówiąc, nie dopłaca parom, lecz klinikom, które spełniły ministerialne kryteria i przystąpiły do konkursu. Pieniądze na projekt każdego roku rozdzielane są pomiędzy kliniki na podstawie wniosków składanych przez samych zainteresowanych.

Tyle że już od pewnego czasu wiadomo, że jedne kliniki leczą lepiej, inne gorzej. Są takie, których skuteczność ocenia się na blisko 40 proc., i takie, które nie są efektywne nawet w 10 proc. Ministerstwo Zdrowia zna te statystyki, ale tłumacząc się przedłużającym się procesem weryfikacji danych od realizatorów, nie ujawnia ich, tylko ogólnie informuje o uśrednionej skuteczności wszystkich klinik. W ten sposób leczące się pary zamiast na podstawie skuteczności kliniki nadal wybierają ośrodek, opierając się na opinii znajomych lub informacjach z internetowych forów. Co więcej, w marcu tego roku resort zdrowia przyznał kolejne środki klinikom, nadal oficjalnie nie wiążąc współfinansowania zabiegów z określonym minimum ich skuteczności.

Polityka 22.2015 (3011) z dnia 26.05.2015; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 9
Reklama