Nie warto być przyzwoitym
Pozazdrościłem prof. Bartoszewskiemu sloganu, który przeszedł do historii. Bardzo poważam zmarłego niedawno mentora polskich elit, zasłużonego historyka i dyplomatę, jednak slogan mam lepszy: nie warto być przyzwoitym!

Ale po kolei.

Z moralnością jest tak, że jej nakazy są natarczywe i apodyktyczne, narzucając się nam bez pomocy argumentacji. Skoro pożyczyłeś, masz dług oddać, bez względu na twoje poglądy na moralność. W szczególny zaś sposób sfera moralna odcina się od sfery egoistycznego interesu. Nakazy i normy moralne zdają się obowiązywać bezwarunkowo, a w każdym razie nie pod warunkiem korzyści, jakie może przynieść ich przestrzeganie. Gdy więc mówi się, że „warto” ich przestrzegać, zdradza się moralność z interesem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj