Kraj

Niech stanie się chaos

Tydzień w polityce według Paradowskiej

Premier Ewa Kopacz próbuje się wyrwać z okrążenia i widać, że przychodzi jej to z coraz większym trudem. Nagłe zmiany w rządzie, ale także na stanowisku marszałka Sejmu, były niewątpliwie próbą przejęcia inicjatywy i pozbycia się tego „ośmiorniczkowego” ogona, który opozycja tak chętnie wykorzystywała.

Nowi ministrowie: prof. Marian Zembala – zdrowia, Andrzej Czerwiński – Skarbu Państwa, Adam Korol – sportu i Marek Biernacki – koordynator służb specjalnych to nominacje ciekawe, pozytywnie zaskakujące, zupełnie spoza giełdy nazwisk, jakie pojawiały się w ostatnich dniach.

Dobrze, ale za późno – orzekła jednak większość komentatorów. W znacznej mniejszości znaleźli się ci, którzy zauważyli, że w tle wyrośli nam nowi bohaterowie: panowie Stonoga i Falenta, bezkarnie hasający po naszym życiu publicznym, gotowi meblować rząd i właściwie mało niepokojeni przez prokuraturę.

Polityka 25.2015 (3014) z dnia 16.06.2015; Komentarze; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Niech stanie się chaos"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021