Kraj

Nie widzę, nie słyszę

Ewa Kopacz powinna się podać do dymisji, bo całe to towarzystwo powinno już dawno przestać rządzić w Polsce” – powiedziała Beata Szydło „Rzeczpospolitej”.

Nie ma nic dziwnego w tym, że kandydatka opozycji wzywa urzędującą premier do dymisji i czyha na jej stołek, ale dlaczego zaraz mówić per „całe to towarzystwo”? To raczej zwrot ze słownictwa prezesa niż łagodnej twarzy PiS. Ale nie zamierzam kruszyć kopii, żeby nie było, że jeszcze nie została premierem, a już jest celem bestialskich ataków mainstreamu.

Obszerny, można powiedzieć programowy, wywiad pani prezes zawiera kilka nurtów:

Pierwszy – banalny.

Polityka 27.2015 (3016) z dnia 30.06.2015; Felietony; s. 102
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001