Kraj

Falstart

Proces, który miał być wizytówką stanowczej antypedofilskiej polityki papieża Franciszka, zawisł w informacyjnej próżni. Proces, który miał być wizytówką stanowczej antypedofilskiej polityki papieża Franciszka, zawisł w informacyjnej próżni. dennissteen / PantherMedia

Były ksiądz, arcybiskup i nuncjusz Józef Wesołowski, oskarżony o czyny pedofilskie i posiadanie ogromnego zbioru pornografii z udziałem dzieci, nie stawił się przed watykańskim sądem karnym w wyznaczonym terminie, bo, poinformowano opinię, pogorszył się jego stan zdrowia. Sąd odroczył rozprawę, nie wyznaczając daty następnej. Proces, który miał być wizytówką stanowczej antypedofilskiej polityki papieża Franciszka, zawisł w informacyjnej próżni. To porażka kościelnego wizerunku.

Polityka 29.2015 (3018) z dnia 14.07.2015; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 5

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Zapomniana historia Mietka Kosza

Film Macieja Pieprzycy „Ikar. Legenda Mietka Kosza” z brawurową rolą Dawida Ogrodnika przypomina wielką postać tytułowego niewidomego pianisty. To powód, by raz jeszcze zastanowić się nad wciąż nośnym mitem artysty straceńca.

Mirosław Pęczak
19.10.2019