Mój drugi dom
Przeprowadzam się na cmentarz stopniowo. W ubiegłym tygodniu byłem trzy razy na Powązkach – wtorek, czwartek i piątek. Czuję się tam coraz bardziej na miejscu.

Na Cmentarzu Komunalnym znajduję to, co inni znajdują na Mazurach. Rodzinę, znajomych, przyjaciół, zieleń, spokój. We wtorek, 7 lipca, minęło 58 lat od tragicznej śmierci Jakuba Prawina – mojego wuja, który wychowywał mnie po wojnie. Niedziela 7 lipca 1957 r. była piękna, słoneczna. Po wiosłowaniu na swoim skiffie, który trzymał w hangarze na Wale Miedzeszyńskim, poszedł popływać w Wiśle. Pływał świetnie, ale dostał zawału serca i przekroczył cienką jak tafla wody granicę pomiędzy życiem i śmiercią.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj