Kraj

Mój drugi dom

Przeprowadzam się na cmentarz stopniowo. W ubiegłym tygodniu byłem trzy razy na Powązkach – wtorek, czwartek i piątek. Czuję się tam coraz bardziej na miejscu.

Na Cmentarzu Komunalnym znajduję to, co inni znajdują na Mazurach. Rodzinę, znajomych, przyjaciół, zieleń, spokój. We wtorek, 7 lipca, minęło 58 lat od tragicznej śmierci Jakuba Prawina – mojego wuja, który wychowywał mnie po wojnie. Niedziela 7 lipca 1957 r. była piękna, słoneczna. Po wiosłowaniu na swoim skiffie, który trzymał w hangarze na Wale Miedzeszyńskim, poszedł popływać w Wiśle. Pływał świetnie, ale dostał zawału serca i przekroczył cienką jak tafla wody granicę pomiędzy życiem i śmiercią.

Polityka 29.2015 (3018) z dnia 14.07.2015; Felietony; s. 90
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021