Co przyniesie zmiana na stanowisku prezydenta

Samotność Komorowskiego
Odejście Bronisława Komorowskiego to symbol słabości zwolenników liberalnej demokracji, którzy nie potrafili zbudować własnej politycznej legendy – ani do niej przekonać, ani w nią porządnie uwierzyć.
Bronisław Komorowski był kontynuatorem dziedzictwa nurtu polskiej opozycji demokratycznej, która po 1989 r. etapami, przez kompromisy, jak i rewolucyjne decyzje, stopniowo i pokojowo przejęła władzę i odpowiedzialność za Polskę.
Łukasz Kamiński/Kancelaria Prezydenta RP

Bronisław Komorowski był kontynuatorem dziedzictwa nurtu polskiej opozycji demokratycznej, która po 1989 r. etapami, przez kompromisy, jak i rewolucyjne decyzje, stopniowo i pokojowo przejęła władzę i odpowiedzialność za Polskę.

Były prezydent był ostatnim znaczącym politykiem snującym optymistyczną opowieść w stylu dawnej Unii Wolności – o państwie, które wyzwoliło się z komunizmu i odniosło niebywały sukces. Przegrał z językiem równie dawnego Porozumienia Centrum – o państwie, które się właśnie nie wyzwoliło i trzeba to dopiero zrobić, bo popada w ruinę. Komorowski zresztą już od momentu, gdy rozpoczynał swoją drogę prezydencką, a zwłaszcza po katastrofie smoleńskiej, stał się dla obozu PiS i dla Jarosława Kaczyńskiego osobiście głównym wrogiem, jako że zastąpił w Pałacu Prezydenckim śp. Lecha Kaczyńskiego. Dało to i taki efekt, że także większość dostojników Kościoła zaczęła Komorowskiego, wierzącego katolika i konserwatystę, traktować jako bez mała antychrysta. A jako że głównym motywem ideologii IV RP oraz polityki historycznej propagowanej przez PiS stał się ostentacyjnie religijny patriotyzm, urzędujący prezydent został w konsekwencji niejako wypchnięty poza polsko-katolicką wspólnotę.

Tak mocno odstające od prawdy oskarżenia i wykluczenia, jakie już spotkały Bronisława Komorowskiego (a mogą go czekać także w przyszłości), pokazują niszczycielską siłę propagandy PiS. Bo prezydent był uosobieniem tych walorów i doświadczeń, którym Jarosław Kaczyński wydał wojnę i które próbował albo zdezawuować, albo zafałszować. Bronisław Komorowski był kontynuatorem dziedzictwa tego nurtu polskiej opozycji demokratycznej, która po 1989 r. etapami, przez kompromisy, jak i rewolucyjne decyzje, stopniowo i pokojowo przejęła władzę i odpowiedzialność za Polskę.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj