Prokuratura Generalna: Będą zarzuty dla Kwiatkowskiego i Burego
Krzysztof Kwiatkowski i Jan Bury mieli ingerować w przebieg konkursów w Najwyższej Izbie Kontroli. Prokuratura Generalna złoży wniosek o uchylenie im immunitetów. Kwiatkowski swojego już się zrzekł.
Michał Tuliński/Agencja Gazeta

Szef NIK Krzysztof Kwiatkowski usłyszy zarzut ustawiania konkursów w centrali i delegaturach Najwyższej Izby Kontroli. – Chodzi o cztery zarzuty niezgodnego z prawem wpływania na przebieg konkursów na szefów delegatury NIK w Rzeszowie i Łodzi, a także wicedyrektora departamentu środowiska w NIK – poinformował rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

Szefowi klubu PSL Janowi Buremu zostaną przedstawione trzy zarzuty dotyczące „nakłaniania wysokich rangą funkcjonariuszy publicznych do niezgodnego z prawem wpływania na wyniki kontroli na stanowiska szefa delegatury NIK w Rzeszowie i wpływania na wyniki kontroli prowadzonej przez NIK w jednej z podkarpackich gmin”.

Prokuratorzy – podkreślił Martyniuk – dysponują „obszernym materiałem dowodowym”, dostarczonym przez CBA. To nagrania rozmów telefonicznych, które Krzysztof Kwiatkowski prowadził z Janem Burym i wiceprezesem NIK. Nagrania za zgodą szefa CBA zostaną odtajnione i przekazane marszałek Sejmu Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, która wnioski o pociągnięcie do odpowiedzialności karnej obydwu funkcjonariuszy skieruje do Komisji Regulaminowej i Odpowiedzialności Poselskiej. Marszałek zapewniła, że wnioski te zostaną rozpatrzone możliwie szybko.

Tuż po konferencji prasowej Prokuratury Generalnej Krzysztof Kwiatkowski, zgodnie z zapowiedzią, zrzekł się immunitetu (prośbę o uchylenie skierował do marszałek Sejmu). „Szanując Najwyższą Izbę Kontroli, kierując się nadrzędnym interesem dobra publicznego, przekazałem nadzór nad wszystkimi kontrolami moim zastępcom. Postanowiłem też wyłączyć się z wszelkiej aktywności zewnętrznej” – oświadczył Kwiatkowski jeszcze 27 sierpnia. Podkreślał też, że stanowiska w delegaturach i departamentach NIK zawsze obsadzano w zgodzie z literą prawa i procedurami.

Jan Bury oświadczenie zamieścił na swojej stronie internetowej. „W związku z pojawiającymi się w mediach zarzutami wobec mojej osoby pragnę poinformować, że miałem i mam pełną świadomość niezależności Najwyższej Izby Kontroli – pisze. – Nigdy nie miałem intencji by w tę niezależność ingerować. Mam też wrażenie, że od ponad dwóch lat CBA prowadzi wobec mnie bezpardonową akcję mającą na celu wyeliminowanie mnie z życia publicznego. Byłem i jestem osobą odpowiedzialną, mam czyste sumienie. Moje zachowanie będzie stosowne do zaistniałej sytuacji”.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną