Gęby historią wytarte
Gdyby dzieje świata złożyć wyłącznie z opowieści poszczególnych narodów o nich samych, wyszedłby niezły landszaft, istny raj na ziemi – zaludniony przez herosów, wieszczów i mędrców.

Prawie sami wielcy, niezłomni, ofiarni i tylko tych kilka czarnych owiec bez większego znaczenia. Gdyby zaś dzieje narodów ułożyć z opowieści ich sąsiadów, byłby z tego horror i piekło – pełne agresorów, zdrajców i zbrodniarzy. A gdyby nacjonaliści wszystkich nacji narysowali swoje wymarzone mapy, powierzchnia lądów musiałaby rozciągnąć się trzykrotnie, aby wszystkich zadowolić. W przeciwnym razie połowa ziemskiej niwy okazałaby się terytoriami spornymi.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj