Knebel won!
Wyrzucenie z pracy Ewy Wanat za wpis na Facebooku – „może tylko państwu Elbanowskim rodzą się takie nierozgarnięte dzieci?” – wstrząsnęło mną.

Nie przypuszczałem, że granice wolności słowa będą się ścieśniać w tak szybkim tempie – zanim jeszcze cenzorzy obejmą swoje urzędy w kraju wymagającym ich zdaniem moralnej rewolucji i odbudowy z ruin. W czasach gdy cenzura działała oficjalnie, nie do pomyślenia było, by szykanować kogoś za gorzki żart czy ironiczną wypowiedź, w której ledwie wspomniano o dziecku. Zresztą Ewa Wanat nie twierdzi, że dzieci Elbanowskich są nierozgarnięte. Wręcz przeciwnie, zarzuca ich rodzicom, że sami bodaj za takowe je mają, gdy szermują argumentem, iż dzieci sześcioletnie nie są dostatecznie dojrzałe, by iść do szkoły.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj