Wizyta na Żoliborzu
Wiadomość o tym, że pewnej nocy prezydent pojawił się na ulicy Mickiewicza, w sercu Żoliborza, gdzie spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim, rozeszła się po naszej dzielnicy lotem błyskawicy.

Jak przystało na dzielnicę (niegdyś) inteligencką, mieszka tu wielu sceptyków, wobec tego pierwszą reakcją było niedowierzanie i zdumienie. „Nie z nami takie numery” – mówili i pytali podejrzliwie, skąd ta wiadomość? Kiedy okazało się, że z gazety, wątpliwości wzrosły, bo wiadomo, że media są własnością obcego kapitału, w dodatku zaludnione przez prorządowych oportunistów i nie należy im ufać. – A może to sam prezes wygadał? – szepnął ktoś nieśmiało, ale został zbesztany.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj