Dwudziesty piąty
Za chwilę znów 25 października. Tym razem niedziela. Oby nie doprowadziła do tragikomicznej farsy, o której w Hollywood nakręcą kilka prawdziwych filmów.

Kiedy
     odmierzam
           dni, którem przeżył,
szukające –
     gdzie gorejący wątek,
ten sam październik
     staje jak świeży,
dwudziesty piąty –
     to był początek.

To fragment poematu Majakowskiego „Włodzimierz Iljicz Lenin”. Powstał już po śmierci wodza proletariatu. Stalin oprawił Lenina w szkło i wystawił na widok publiczny w mauzoleum.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj