Kto weźmie Platformę

POrachunki
W Platformie trwają rozrachunki i kalkulacje. Bo po przegranej każdy tu na coś liczy. Grzegorz Schetyna na szefostwo partii. Szefowie regionów na umocnienie wpływów. A Ewa Kopacz już chyba tylko na cud i darowanie jej ostatniej klęski.
Platforma ma niby ze dwa–trzy lata na pozbieranie się przed następną kampanią, ale wielu jej działaczy zdaje sobie sprawę, że jest go o wiele mniej.
Paltforma Obywatelska RP/Wikipedia

Platforma ma niby ze dwa–trzy lata na pozbieranie się przed następną kampanią, ale wielu jej działaczy zdaje sobie sprawę, że jest go o wiele mniej.

– To, co zrobiła Ewa, pokazuje, że jest gotowa zniszczyć Platformę, byle utrzymać się przy władzy – zżyma się jeden z baronów Platformy poirytowany ubiegłotygodniowymi zapowiedziami premier Kopacz. Szefowa PO, wbrew ustaleniom z zarządem krajowym, ogłosiła przeprowadzenie wewnętrznych wyborów na wszystkich szczeblach partii: począwszy od kół, na przewodniczącym kończąc. A przeważająca większość władz Platformy była przeciwna takiemu pomysłowi. Chcieli jak najszybciej wyłonić nowego przewodniczącego i wejść w rolę punktującej PiS opozycji.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj