Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Zachód wyje z bólu

Otwieram zebranie Wydziału Mediów i Propagandy Komitetu Centralnego Partii Rządzącej (KCPR).

Jak już kierownictwo Wydziału informowało, w mediach zagranicznych obserwujemy kampanię szkalowania i poniżania Polski. Trwa istny antypolski amok. A to dopiero początek, bo teraz dopiero będą ujadać z bezsilności i wściekłości. Towarzyszy temu świadoma dezinformacja na temat naszego kraju.

Kampania, która przybiera perfidne i wyrafinowane formy (np. Oscar dla „Idy”), nasiliła się w III i IV kwartale 2015 r., w miarę jak w kolejnych wyborach Polska powstawała z kolan. Ten jazgot budzi niepokój nie tylko u nas, w centrali, ale i u was, w terenie. Na Podkarpaciu mają miejsce pierwsze, spontaniczne, masówki domagające się położenia tamy fali brudnej piany skierowanej na nasz kraj. Górnicy z kopalni Polska Narodowa zapowiedzieli, że nie wyjadą na powierzchnię, jeżeli „Le Monde” i „Guardian” nie przestaną pisać pod dyktando określonych kół w kraju. Pojawiają się postulaty zaostrzenia tonu naszych mediów w relacjach z zagranicy. Aktyw domaga się lepszej pracy personalnej i politycznej w mediach zagranicznych. Nie może być tak, żeby biuro Deutsche TV w Warszawie obsadzane było za naszymi plecami przez nikomu nieznaną figurantkę bez znajomości polskiego. Dziennik „Avanti Milano” reprezentowany jest w Polsce przez reporterkę, która jeszcze niedawno obsługiwała tamtejsze targi mody.

Mamy świadomość, że nie wystarczy reforma i zmiany kadrowe w mediach polskich, gdyż w epoce globalizacji hydra natychmiast odżywa w Brukseli, w Berlinie i w Stanach Zjednoczonych, gdzie określone koła ze szczególną zajadłością oskarżają nasz kraj, zapominając, jakie te państwa same mają zbrodnie na sumieniu. Biali policjanci strzelają do Murz…, pardon, do Afrykanerów, pardon, do Afroamerykanów, jak do kaczek.

Polityka 47.2015 (3036) z dnia 17.11.2015; Felietony; s. 102
Reklama