Czy Warszawa odprawi Grażynę Kulczyk z kwitkiem?
Grażyna Kulczyk chce w stolicy zbudować imponujące muzeum, w którym znalazłyby się jej – nie mniej imponujące – zbiory. Mam poważne obawy, czy to się uda.
Przemysław Graf/Reporter

Najpierw próbowała – przypomnę – w Poznaniu. Z genialnym, gotowym już projektem architektonicznym słynnego japońskiego projektanta Tadao Ando i sensownym biznesplanem. Niestety, w złym momencie (zawirowania wokół osoby jej byłego męża), więc plan upadł.

Teraz próbuje w Warszawie i coś przeczuwam, że to jej ostatnie podejście do tego projektu. Jeśli i tu się nie powiedzie, to zapewne spakuje zabawki i radość będą mieli Szwajcarzy, bo i tam przygotowuje ona powierzchnie wystawowe w starym górskim, nieczynnym już browarze.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną