Bój o przywództwo w Platformie Obywatelskiej

Wierny Tomasz i nieświęty Grzegorz
Wybory przewodniczącego Platformy Obywatelskiej to nie tylko gra o tron, ale także o przetrwanie partii. Zwłaszcza że do rywalizacji o rolę lidera opozycji przystąpił Ryszard Petru. Jego Nowoczesna właśnie w sondażach wyprzedziła PO.
Schetyna i Siemoniak wysłuchują tych samych zarzutów, choć Schetyna od dwóch lat jest odsunięty od partyjnych funkcji.
Adam Chełstowski/Forum

Schetyna i Siemoniak wysłuchują tych samych zarzutów, choć Schetyna od dwóch lat jest odsunięty od partyjnych funkcji.

Wiadomo już, że nowym przewodniczącym Platformy na pewno zostanie były wicepremier i działacz Niezależnego Zrzeszenia Studentów, związany z Dolnym Śląskiem, fan koszykówki. Bo to właśnie łączy obu pretendentów.

Do boju o szefostwo pokiereszowanej partii ostatecznie stanęli bowiem Grzegorz Schetyna i Tomasz Siemoniak, który zastąpił w tym starciu Ewę Kopacz. Obwiniana o wyborczą porażkę, formalnie p.o. przewodniczącej, Kopacz ma obecnie tak słabą pozycję w PO, że jej start mógłby skończyć się dotkliwą klęską.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj