Dobre serduszko
Kobieta na rynku w Suwałkach nie ma radosnej miny.

Pewnie coś przeczuwa, bo to poetka Maria Konopnicka, a poeci tak mają. Prawą rękę trzyma na ramieniu stojącego przed nią bosego pacholęcia. Ten może 10-letni chłopiec przyciska do klatki piersiowej książkę. Gdy ją otworzy, przeczyta: „temu tylko pług a socha,/kto tę czarną ziemię kocha”. I wtedy w sercu dziecka wykiełkują patriotyczne uczucia, tak zalecane ostatnio do przeżywania. Lewą ręką – odlana z brązu, ale jak żywa pani Maria – trzyma się za wątrobę. Trudno się dziwić.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną