Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Zawrót głowy od sukcesów

Tydzień w polityce według Paradowskiej

Sejm w ciągu zaledwie 72 godzin wydał 17 mld zł w tym roku i zaplanował wydanie z pewnością o wiele większych sum w przyszłości, choć ich pochodzenie nie jest jeszcze znane.

Senat przyklepał to w ciągu kilku godzin. Tym samym sztandarowy projekt PiS – 500 zł nie na każde dziecko – przemknął przez obie Wysokie Izby z szybkością huraganu. To się nazywa mieć gest w rozdawaniu pieniędzy! Oczywiście nie przyjęto żadnej poprawki opozycji, bo w ramach pakietu demokratycznego poprawki opozycji są po prostu hurtem wrzucane do kosza. Nawet jeśli są słuszne, jak choćby ustalenie rozsądnych kryteriów dochodowych. Pani premier promieniała, pani minister od rodziny promieniała jeszcze bardziej, bo oto wreszcie jest bezprecedensowy „program”, pierwszy po 1989 r., który całościowo traktuje sprawy rodziny.

Proste rozdawnictwo, które mogłoby być dopiero elementem jakiegoś całościowego programu, nazwano programem. Typowa dla PiS zamiana znaczenia słów. I znów lud to kupił. Już nawet opozycja mówi o „programie PiS”, a Platforma jakoś nie potrafiła się upomnieć o swoją politykę prorodzinną, z której rzeczywiście wyrosły zarysy programu: urlopy macierzyńskie, także tacierzyńskie, rozbudowa żłobków, przedszkoli, system ulg, 1000-złotowe zapomogi dla niepracujących, bezpłatne podręczniki. PO oberwała za to, iż upomniała się o 500 zł na każde dziecko, obietnicę wielokrotnie przez Beatę Szydło składaną w kampanii wyborczej. A gdzie odpowiedzialność za budżet państwa? – zakrzyknęła część zwolenników PO i bardzo za budżet odpowiedzialna Nowoczesna. Można oczywiście w tym momencie odpowiedzieć pytaniem: od kiedy to rolą opozycji jest dbałość o budżet, skoro nie poczuwają się do niej rządzący? Takie pytanie jednak stało się niestosowne, choć nie tak odległa przeszłość powinna skłaniać do pomyślenia o tym, jak kończą partie kojarzone wyłącznie z obroną budżetu.

Polityka 8.2016 (3047) z dnia 16.02.2016; Komentarze; s. 5
Oryginalny tytuł tekstu: "Zawrót głowy od sukcesów"
Reklama