W poszukiwaniu straconych teczek
Szafa Kiszczaka, regał Jaruzelskiego, archiwum w Pułtusku, schowki 21 podejrzanych dygnitarzy z czasów PRL z listy wytypowanej przez IPN – ruszyła fala poszukiwań. O co chodzi w tej operacji?
Henryk Jackowski/BEW

Zgodnie z ustawą o IPN każdy ma obowiązek przekazać tej instytucji materiały wytworzone przez organy bezpieczeństwa państwa w latach 1944–1990. Ukrywanie posiadanych dokumentów jest zagrożone karą do lat ośmiu. Znalezienie w willi byłego ministra spraw wewnętrznych Czesława Kiszczaka teczek TW „Bolka” stanowi dla prokuratorów z IPN poważną poszlakę, że i u innych wysokich funkcjonariuszy starego systemu mogą być poukrywane esbeckie i wojskowe teczki z kwitami.

Podejrzewano to zresztą od lat.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną