Kraj

Zaraz, nie wszyscy naraz

Skąd się biorą PiS-owcy w PiS?

Jarosław Kaczyński jest uwielbiany przez swoją armię. Im bardziej zaostrza się konflikt polityczny, tym entuzjaści prezesa stają się bardziej zwartą i gotową pracować dla niego grupą. Jarosław Kaczyński jest uwielbiany przez swoją armię. Im bardziej zaostrza się konflikt polityczny, tym entuzjaści prezesa stają się bardziej zwartą i gotową pracować dla niego grupą. Jan Bielecki / EAST NEWS
W najpopularniejszej wyszukiwarce internetowej po wpisaniu hasła „jak wstąpić do” podpowiadają się trzy najczęściej wyszukiwane hasła: do zakonu, do wojska, do PiS.
Kiedyś słabością PiS było niskie poparcie wśród młodych, więc szybko wzięli się za odrabianie tej lekcji.Krystian Maj/Forum Kiedyś słabością PiS było niskie poparcie wśród młodych, więc szybko wzięli się za odrabianie tej lekcji.

Przy Nowogrodzkiej, w siedzibie partii, nikogo to nie dziwi: – Widać wielkie wzmożenie, codziennie wpływa kilkadziesiąt wypełnionych ankiet personalnych kandydatów na członków PiS – mówi Krzysztof Sobolewski, sekretarz Rady Politycznej partii. Do 25 października, czyli do dnia wyborów, w PiS było 28 tys. ludzi. Aktualnych danych jeszcze nie ma. Kiedy PiS w 2005 r. zdobyło dla Lecha Kaczyńskiego Pałac Prezydencki i wygrało wybory parlamentarne, szeregi partyjne wzrosły z 10 do 15 tys.

Polityka 12.2016 (3051) z dnia 15.03.2016; Polityka; s. 23
Oryginalny tytuł tekstu: "Zaraz, nie wszyscy naraz"

Czytaj także

Świat

Dekolonizacja Pacyfiku trwa. Jest nowe nowe państwo

20 lat po zakończeniu wojny domowej Bougainville 98 proc. uczestników referendum opowiedziało się za niepodległością. Na razie jednak trudno być optymistą, co do przyszłości tego niewielkiego kraju.

Dominik Sipiński
11.12.2019