Kraj

Parę życzeń na nie

Przy-PISy Redaktora Naczelnego

Mam pewien kłopot z życzeniami na te Święta, bo narzucają mi się wyłącznie negatywne.

W tym sensie, żeby się różne rzeczy nie zdarzyły, niż żeby coś się spełniło. Po czterech ledwo miesiącach od politycznego zwrotu wewnętrzna i zewnętrzna sytuacja Polski jest dużo gorsza, bardziej napięta i chaotyczna, niż można się było obawiać. Jeśli chodzi o PiS, nasza gazeta konsekwentnie uprawiała czarnowidztwo i kasandryzm, ale nawet my zostaliśmy zaskoczeni kierunkiem, tempem i stylem „dobrozmianu”. Mówię to z niekłamanym podziwem: żeby w tak krótkim czasie zepsuć stosunki ze wszystkimi najważniejszymi sojusznikami; zdewastować budowany latami, imponujący światu, wizerunek Polski; połamać konstytucję; przerobić media publiczne na narzędzie prostackiej propagandy; doprowadzić Polaków na skraj (życzenie: oby zimnej) wojny domowej; wyrzucić z pracy setki ludzi, obsmarować i obrazić miliony – to prace godne baśniowych siłaczy, jak na przykład trolle, ogry czy paszczaki.

Polityka 13.2016 (3052) z dnia 22.03.2016; Komentarze; s. 6
Oryginalny tytuł tekstu: "Parę życzeń na nie"

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020