Kraj

Hanna wenecka

Hanna Suchocka: kariera nieoczywista

Suchocka może mieć tę satysfakcję, że na jej wykłady, inspirowane pracami w Komisji Weneckiej, przychodzi po kilkadziesiąt osób. I zapewne będą przychodziły nadal. Suchocka może mieć tę satysfakcję, że na jej wykłady, inspirowane pracami w Komisji Weneckiej, przychodzi po kilkadziesiąt osób. I zapewne będą przychodziły nadal. Tomasz Rytych / Agencja Gazeta
Odwołanie Hanny Suchockiej z Komisji Weneckiej przez polskie władze, wkrótce po niekorzystnym dla rządu PiS raporcie tej instytucji, zwróciło ponownie uwagę na tę bardzo interesującą postać polskiej polityki. Polityki, której już nie ma.
Swoją pozycję w Komisji Weneckiej Suchocka budowała unikatowym doświadczeniem kraju, który przeszedł transformację ustrojową.Łukasz Cynalewski/Agencja Gazeta Swoją pozycję w Komisji Weneckiej Suchocka budowała unikatowym doświadczeniem kraju, który przeszedł transformację ustrojową.

Hanna Suchocka z polskiej sceny politycznej zeszła wiele lat temu. W opinii publicznej długo istniała wyłącznie dzięki temu, że przez 12 lat była ambasadorem przy Stolicy Apostolskiej, i zdaniem wielu powinna tę funkcję sprawować dożywotnio, bo nikt nie miał tylu znajomości, takiej pozycji i poważania.

W krajowych wyborach przestała startować już w 2001 r., w sprawach politycznych nie wypowiadała się. Nawet fakt, że była pierwszą kobietą premierem, też już zaciera się w pamięci.

Polityka 17.2016 (3056) z dnia 19.04.2016; Polityka; s. 22
Oryginalny tytuł tekstu: "Hanna wenecka"
Reklama

Czytaj także

Historia

Zanim padły strzały II. Czarna wołga i tajemnicze fiolki pod kopalnią „Sosnowiec”

Jesienią 1981 r. w tłum górników kopalni „Sosnowiec” poleciały fiolki z duszącą substancją. Sprawców do dzisiaj nie znaleziono. Także motyw pozostaje niejasny, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że celem było wywołanie wrzenia w kraju i sprowokowanie siłowej konfrontacji.

Jan Dziadul
21.09.2021