Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Życie po Madrycie

Co dziś robią bohaterowie afery madryckiej

Fotomontaż, od lewej: Adam Rogacki, Adam Hofman, Mariusz Antoni Kamiński Fotomontaż, od lewej: Adam Rogacki, Adam Hofman, Mariusz Antoni Kamiński Getty Images, Paweł Kozioł/Reporter, Stanisław Kowalczuk/East News, Jacek Herok/newspix.pl
Młodzi, bogaci i lubiani przez prezesa PiS. Mimo afery z wyjazdem do Madrytu ciągle rozdają polityczno-biznesowe karty. Jedni koledzy z partii ich podziwiają, inni nie znoszą.
„Wreszcie mogę się napić wina do lunchu i tabloidy to nie obchodzi” – mawia Hofman.Darek Golik/Forum „Wreszcie mogę się napić wina do lunchu i tabloidy to nie obchodzi” – mawia Hofman.

Jesienią 2014 r. wydawało się, że już jest po nich. Tzw. hofmanowcy – Adam Hofman, Mariusz Antoni Kamiński i Adam Rogacki – jako delegaci do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy wzięli pieniądze z kasy Sejmu na podróż samochodami, a do Madrytu polecieli tanimi liniami. Sprawa nie wyszłaby na jaw, gdyby nie awantura w samolocie, którą sprowokowała żona jednego z polityków, a opisał ją „Fakt”. Zanim prokuratura umorzyła sprawę, trójka posłów została usunięta z PiS i żaden z nich nie załapał się na listy w wyborach 2015 r. Ocalał jedynie czwarty, Dawid Jackiewicz, wówczas europoseł, który w madryckiej eskapadzie uczestniczył prywatnie.

Dziś czwórka przyjaciół ma się lepiej niż kiedykolwiek. Hofman, Kamiński i Rogacki pełnymi garściami korzystają z „dobrej zmiany”, a Jackiewicz został ministrem skarbu i należy do najbardziej wpływowych graczy w PiS.

Trójka byłych posłów to przykład polityków nowego typu. Mają kontakty, pieniądze i wpływy, przy braku odpowiedzialności przed wyborcami, minimalnej kontroli ze strony mediów i bez przykrej konieczności składania oświadczeń majątkowych. „Wreszcie mogę się napić wina do lunchu i tabloidy to nie obchodzi” – mawia Hofman. Razem z Kamińskim przygotowuje się do ekstremalnego Biegu Rzeźnika – pod koniec maja będą mieli 16 godzin na pokonanie niemal 80 km po Bieszczadach; Kamiński na Facebooku szczegółowo opisuje swój plan treningowy.

Sprawdzają się w biznesie

Mariusz Antoni Kamiński (posługuje się drugim imieniem, by nie mylono go z Mariuszem Kamińskim, koordynatorem służb) na spotkanie zaprasza do swojego biura przy ulicy Żurawiej: – Wejście naprzeciwko Ministerstwa Skarbu – precyzuje. Pytamy, czy często bywa u Jackiewicza: – Nie miałem potrzeby i się nie wybieram – zapewnia.

Polityka 20.2016 (3059) z dnia 10.05.2016; Polityka; s. 26
Oryginalny tytuł tekstu: "Życie po Madrycie"
Reklama